Jak to
robimy
Rzemieślniczo to u nas nie hasło z ulotki, tylko trzy rzeczy, które robimy inaczej niż buda obok. Poniżej po kolei, co dzieje się z Twoim kebabem.
01 / z rożna na lawasz Nic u nas nie czeka w podgrzewaczu. Nóż wchodzi w rożen dopiero wtedy, kiedy stoisz przy okienku, więc na lawasz trafia mięso gorące, a nie odgrzewane.
02 / świeże dodatki Sałata, pomidor i ogórek idą pod nóż na miejscu. Żadnych surówek ze słoika, bo to one najszybciej psują dobrego kebaba.
03 / od ręki Papier do pieczenia, na to folia i przez okienko prosto do Ciebie. Zjesz przy stoliku, weźmiesz do auta albo zamówisz z dostawą.
Mięso i
pakowanie
Trzy rzeczy, o które pytacie najczęściej. Odpowiadamy wprost.
Jemy to
na dworze
Czarny pawilon przy Cieszyńskiej, wysokie stoliki pod ścianą, darmowy parking pod nosem. Nie ma tu obrusów, kelnera ani toalety. Jest miejsce, gdzie podjeżdżasz, bierzesz swojego i zjadasz go, zanim wystygnie.